niedziela, 11 grudnia 2011

Salon w domu jednorodzinnym.

     Zlecenie wydawałoby się konkretne, miła gospodyni (mm... te pyszne latte) wnętrze całkowicie do zmiany, no ale cóż jak to zwykle bywa muszą być kompromisy.
     Trzeba pozostawić nieciekawy parkiet z lat 80 zeszłego ubiegłego stulecia ( wtedy szczyt marzeń-takie czasy), stół z krzesłami w stylu takimż samym, kinkiety, karnisze, żyrandole oraz kominek powiedzmy, że "wielostylowy" bo innego określenia nie znajduję.
          powyżej wnętrze które zastałyśmy.
          Jednak wbrew pozorom pracy było ogrom. Po zerwaniu tzw. błazerii trzeba było wyrównać ściany, "uporządkować" rury CO i wykonać jeszcze kilka innych zabiegów kosmetycznych.
Jasne kolory rozjaśniły wnętrze, zaś monotonię przełamały grafitowa tapeta w złoto-brązowy wzór kwiatowy, oraz trzy obrazy nad kanapą z wykonane z płyt oklejonych tapetą.
           Nowa komoda ustawiona na tle wyrazistej tapety stała się mocnym akcentem w salonie odwracając uwagę od starego stołu i parkietu, który po wycyklinowaniu odzyskał blask. We wnęce pozostałej po okienku z drewnianymi drzwiami wstawiłyśmy stojak na butelki i kieliszki tworząc ciekawy kącik "alkoholowy".
          Te małe zabiegi nadały spójnego wyglądu, uporządkowały wnętrze, które stało się bardziej przestronne i eleganckie.
          Efekty widoczne na zdjęciach poniżej